Typy na MŚ 2026

Ile zespołów zagra na Mistrzostwach Świata 2026? Nowy format turnieju

Ile zespołów zagra na Mistrzostwach Świata 2026?

Mistrzostwa świata, które odbędą się w Ameryce Północnej, odbędą się w nowym formacie turnieju finałowego. Ile zespołów na MŚ 2026 zobaczą kibice?

Nowy format Mistrzostw Świata 2026

Eliminacje MŚ są już na ostatecznym finiszu, bo do rozegrania zostały już tylko mecze w barażach o mistrzostwa świata w strefie UEFA oraz baraże interkontynentalne. Będą to mistrzostwa świata wyjątkowe i jedyne w swojej dotychczasowej historii. Po raz pierwszy bowiem FIFA postanowiła poszerzyć skład uczestników MŚ 2026 aż do 48 reprezentacji. Dużo drużyn wymaga też dużo stadionów i dużej… przestrzeni, stąd organizacja turnieju finałowego przypadła aż trzem krajom gospodarzom. Stąd piłka będzie się toczyć w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Po raz pierwszy najlepsze drużyny świata będą goszczone na czempionacie w trzech miejscach jednocześnie!

Ile drużyn zagra w turnieju i jak będą podzielone grupy?

Pierwszy raz w historii mistrzostw świata w fazie grupowej wystąpi aż 48 reprezentacji narodowych. Aby się zakwalifikować, drużyny musiały przejść nieco zmienione eliminacje MŚ w swoich kontynentach. Większość rozstrzygnięć była już znana w październiku 2025, choć decydujące mecze to były te z listopada 2025. Do rozegrania w walce o awans zostały jeszcze baraże w strefie UEFA oraz te interkontynentalne – gdzie grają wszyscy prócz Europy właśnie.

Jeśli chodzi o fazę grupową, ta nie ulegnie wielkiej zmianie. Po prostu będzie więcej grup, bo aż dwanaście, a w ramach każdej grupy zagrają cztery drużyny. Do fazy pucharowej awans wywalą dwie najlepsze drużyny, ale szansę na pozostanie w MŚ 2026 będą miały także ekipy z trzecich miejsc. Do dwudziestu czterech z awansem zostanie jeszcze dokooptowanych osiem najlepszych z trzecich lokat właśnie. Cztery zespoły z trzecich miejsc będą miały pecha – bo one nie pograją już systemem pucharowym i pojadą do domu razem z tymi, którzy zajmą czwarte miejsca.

W pierwszej rundzie po zakończeniu etapu grupowego zagrają więc 32 reprezentacje z całego świata. Później w formie pucharowej, czyli play off, będą grać ze sobą aż do wyłonienia zwycięzcy w wielkim finale. O medale powalczą cztery najlepsze drużyny, bo przegrani półfinałów zagrają jeszcze w spotkaniu o brązowy medal.


Czytaj także: Jak obstawiać Mistrzostwa Świata 2026? Poradnik dla typerów


Dlaczego FIFA zdecydowała się na rozszerzenie mundialu?

Sprawa nie jest tak romantyczna, jakby się mogło wydawać. Prezydent FIFA Gianni Infantino mówił co prawda o dawaniu szansy wszystkim, także tym mniejszym (co samo w sobie zaprzecza nieco idei słowa „mistrzostwa”), ale nie robił tego z dobroci serca. Nie jest bowiem tajemnicą, że w kongresie FIFA głosy wszystkich członków ważą tyle samo – zarówno Niemiec, Hiszpanii, Irlandii Północnej, jak i Fidżi, Mongolii czy Gabonu. To ważne, gdy dochodzi go różnego rodzaju głosowań, więc obiecywanie tym mniejszym udziału w „torcie” ma po prostu podłoże polityczne.

Ci mniej i słabsi przeważyli liczbowo reprezentacje Europy, która sprzeciwiała się poszerzeniu składu mundialu. Do tego zaś dochodzi jeszcze jeden aspekt – im więcej drużyn, tym więcej meczów, tym więcej zainteresowania w krajach uczestników, a to oznacza więcej pieniędzy, jakie zarobi FIFA.

Jak zmiana liczby zespołów wpłynie na przebieg turnieju?

Podstawową kwestią związaną z wpływem nowego formatu na rywalizację jest to, że na MŚ 2026 odbędzie się większa liczba meczów. Będą to aż 104 spotkania (o 40 więcej!), co spowoduje, że siłą rzeczy mistrzostwa będą trwały dłużej. Pierwszy mecz odbędzie się 11 czerwca 2026 w Meksyku, a ostatni – 19 lipca w Stanach Zjednoczonych. Drużyny, które będą rywalizować na turnieju, będą musiały pokonywać ogromne odległości pomiędzy stadionami, co tyczy się też oczywiście kibiców. To może stanowić problem. Wszystko to wpłynie także na stopień zmęczenia zawodników i konieczność umiejętnej rotacji. Aby zdobyć mistrzostwo świata, trzeba będzie rozegrać jedno spotkanie więcej niż dotychczas.

Rzecz jasna im więcej uczestników, tym łatwiej przebrnąć przez eliminacje MŚ. Wszystkie poszczególne federacje dostały większą liczbę biletów dla swoich przedstawicieli. Nie licząc barażów interkontynentalnych, wychodzi to tak:

  • Azja – osiem zespołów
  • Afryka – dziewięć drużyn
  • Ameryka Północna – sześć drużyn, w tym trzy zespoły gospodarze
  • Ameryka Południowa – sześć drużyn
  • Oceania – jedno miejsce
  • Europa – szesnaście reprezentacji (w tym cztery po barażach, które odbędą się w marcu 2026)

Dwie reprezentacje wywalczą awans na mistrzostwa po barażach interkontynentalnych. Biorąc nich udział przedstawicieli wszystkich federacji świata prócz UEFA. Sześciu uczestników podzielono na dwie ścieżki. W jednej zagrają Nowa Kaledonia, Jamajka i Demokratyczna Republika Konga; w drugiej zaś – Boliwia, Surinam i Irak.

Niektórzy twierdzą, że poszerzenie uczestników MŚ w 2026 roku obniży poziom turnieju, bo zakwalifikowały się tam zespoły, które normalnie nie miałyby na to szans. Faktycznie, będzie kilku debiutantów, ale eliminacje MŚ ułożyły się w taki sposób, że oni… pewnie i tak by awansowali, a problemy mieliby teoretycznie więksi. Na pewno jednak grupy mundialu będą barwniejsze. Przykładowo, grupa B to Kanada, Szwajcaria, Katar i ktoś z europejskich barażowiczów, w grupie C zmierzą się Brazylia, Maroko, Haiti i Szkocja, w grupie G Belgia, Egipt, Iran, Nowa Zelandia, zaś w grupie J – Argentyna, Algieria, Austria oraz Jordania.

Zobacz także