W niemal wszystkich barwach zespołu Formuły 1 jeżdżą utalentowani kierowcy. To oczywiście rodzi kluczowe pytanie: kto mistrzem świata F1?
Główni kandydaci do tytułu mistrza świata Formuły 1
Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że dla tego, kto okaże się mistrzem świata Formuły 1 w sezonie 2026, będzie to pierwszy tytuł mistrza świata w jego karierze. Zwycięstwo bowiem, wedle wszelkich spekulacji, opinii oraz typów bukmacherskich, powinno bowiem trafić do kierowcy zespołu Mercedesa. Murowanymi faworytami w klasyfikacji generalnej są bowiem George Russell oraz Kimi Antonelli, którzy reprezentuję ten team. Od samego początku jadą oni mocno i pewnie, inaugurując sezon wyścigiem w Australii, potem przenosząc się do prawdziwej Azji, czyli do Chin i Japonii. Bukmacherzy są przekonani, że właśnie ktoś z tego brytyjsko-włoskiego duetu zgarnie upragniony tytuł, choć przecież na tory wyjeżdżają także inni mistrzowie.
Najwięksi pretendenci z pozostałych czołowych zespołów
Pytanie więc brzmi, kto jeszcze może włączyć się do walki o mistrzem świata F1. Wiadomo, że oczy wszystkich były skupiony na tym, który wygrywał w latach 2021-2024, a wygrywał kierowca Red Bulla Max Verstappen. Na tegorocznym starcie Verstappen utrzymał dobrą pozycję, bo w Australii był siódmy, a potencjał swój i swojego bolidu udowodnił, notując najszybsze okrążenie. Mechanicy RB chcą, by Holender zdobył piąty tytuł, ale bukmacherzy nie dają mu większych szans.
Może więc obrońca tytułu mistrzowskiego, Lando Norris? Już na starcie wyprzedziło mistrza świata jednak kilku rywali, prócz Antonelliego i Russela także Charles Leclerc i doświadczony Lewis Hamilton. Niektórzy spece twierdzą, że dobrze by było, aby chociaż Lando Norris wywalczył trzecią lokatę, bo o więcej może być trudno. Groźny też może być Oscar Piastri. Australijscy kibice chcą, by ich rodak z McLarena wywalczył pole position w walce o mistrza, ale że zdobyć mistrzostwo świata jest trudno 25-latek przekonał się w dwóch pierwszych wyścigach, których… nie ukończył. Na miarę możliwości ruszył dopiero w trzecim wyścigu i w pewnym momencie niewiele brakowało mu do zwycięstwa. Drugi Piastri cieszył się jednak tak, jakby zajął pierwszą lokatę.
Czytaj także
- Jak obstawiać F1? Skuteczne typowanie wyścigów
Znaczenie niezawodności maszyn w długiej walce o trofeum
Nikt, kto ma choć cień pojęcia o F1, nie powie, że budowa bolidu nie ma żadnego wpływu na walkę o mistrzostwo. Nowinki technologiczne mają gigantyczne znaczenie dla losów wyścigu. Rzadko który kierowca mówi „po prostu wygrałem”, pomijając niesamowite uczucie przyjemności ścigania z technicznego punktu widzenai. Bolidy muszą być jak najbardziej niezawodne nie tylko dlatego, by w trakcie wyścigu „Piastri wyprzedził Norrisa”, by nie mieć naprzeciw siebie szybszego rywala, by samemu spokojnie zacząć mijać rywali. Na końcową klasyfikację sezonu mają wpływ zawody nieukończone przez danych zawodników z różnych technicznych najczęściej kwestii.
Zresztą nowe przepisy i zmiany, jakie są wprowadzone przez władze F1 do zawodów, nie wszystkim się podobają. Verstappen, czterokrotny mistrz, po nieukończonym Grand Prix Chin nazwał nowe regulacje żartem – chodzi o nowe silniki, które posiadają funkcję doładowania.
W Formule od dawna istnieje także walka o mistrzostwo konstruktorów. Pada ono łupem tego zespołu, którego obaj kierowcy zdobędą najwięcej punktów w sezonie. Nie jest niczym dziwnym, by ten sam team zdobył oba tytuły, ale nie jest to regułą. W 2025 roku drugie z rzędu mistrzostwo konstruktorów zdobył McLaren
Rola strategów i pracy mechaników w kluczowych wyścigach
Oczywiście zespół w F1 to nie tylko ścigający się kierowcy. McLarena, Mercedesa, Ferrari czy Astona Martina tworzą także stratedzy i mechanicy. Ci pierwszy stanowią istotną rolę analityków, którzy w ułamku sekundy podejmują decyzję, co powinien zrobić ścigający. Mają też wpływ na decyzja o zmianach opon, kwestie zużycia paliwa, na ogół są też w fabryce danych bolidów. Mechanicy zaś pracują stricte przy pojazdach, na bieżąco naprawiając różne usterki, ale również szykują bolid do pierwszego wyjazdu na tor.

