Typy na piłkę nożną

Finał STS Pucharu Polski. Kto sięgnie po trofeum?

Kto wygra STS Puchar Polski 2026?

Finał STS Pucharu Polski 2026 to wielkie wydarzenie. Kto zdobędzie to cenne trofeum – Raków Częstochowa czy Górnik Zabrze?

Kluczowe zwycięstwa i niespodzianki w fazie pucharowej

Sprzedaż biletów na finał STS Pucharu Polski 2026 była tylko formalnością. Wejściówki były sprzedawane od 10 kwietnia w dwóch kategoriach cenowych – 160 złotych i 120 złotych. Taki był harmonogram sprzedaży biletów. Niektórzy żartowali, że skoro finał Pucharu Polski rozstrzygnie się pomiędzy drużynami z województwa śląskiego, to mecz powinien odbyć się nie na PGE Narodowym w Warszawie, ale na Stadionie Śląskim w Chorzowie – choć oczywiście nie było takiej realnej możliwości.

Terminarz STS Pucharu Polski standardowo pełen był znakomitych spotkań i nieoczywistych rozstrzygnięć. Warto tu chociażby wspomnieć, że trzecioligowy Zawisza Bydgoszcz dotarł aż do półfinału, gdzie ostatecznie musiał uznać wyższość Górnika Zabrze. Mecz Zawisza – Górnik w Bydgoszczy był wielkim świętem, ale gospodarze musieli uznać wyższość 14-krotnych mistrzów Polski. Dzień później w czwartek w fenomenalnym starciu Raków Częstochowa rywalizował z GKS-em Katowice. Było aż 4:4 i wszystko musiało rozstrzygnąć się w karnych, gdzie mylił się tylko GKS Katowice. Finał Pucharu Polski, który odbędzie się 2 maja na PGE Narodowym w Warszawie, trafił się więc „Medalikom”.

By znaleźć się w gronie finalistów, kibice Górnika Zabrze obejrzeli mecze:

  • Legia II – 3:0
  • Arka Gdynia – 2:1
  • Lechia Gdańsk – 3:1
  • Lech Poznań – 1:0
  • Zawisza Bydgoszcz – 1:0

Jednocześnie swoją drogę zwycięzcy pisał Raków Częstochowa:

  • Cracovia – 3:0
  • Śląsk Wrocław – 2:1
  • Avia Świdnik – 2:1 po dogrywce
  • GKS Katowice – 4:4, 4:2 w karnych

Najwięksi bohaterowie wcześniejszych rund

Bohaterami niemal każdych zmagań pucharowych mogą być albo poszczególne kluby, które eliminują drużyny z wyższych klas rozgrywkowych, albo zawodnicy – którzy w Pucharze Polski wznoszą się na wyżyny. W tym pierwszym aspekcie zazwyczaj najmocniej podobają się trzecioligowcy, z grona których najdalej zaszli w bieżącej edycji Zawisza Bydgoszcz (półfinał po wyeliminowaniu m.in. Wisły Kraków czy GKS-u Tychy) i Avia Świdnik (ćwierćfinał po wyeliminowaniu m.in. Ruchu Chorzów i Polonii Bytom).

Rzecz jasna w tym kontekście można też powiedzieć o piłkarzach, którym po kilku meczach PP na pewno należała się podwyżka. Miejsce w historii Pucharu Polski edycji 2025/26 znaleźli m.in. gwiazdor GKS Katowice Bartosz Nowak czy zdobywca pięciu bramek (jak Nowak) dla drugoligowej Chojniczanki Chojnice Valerijs Sabala.

Najważniejsi zawodnicy, którzy mogą rozstrzygnąć mecz

Wiadomo, że gdy w grze zostają dwie najlepsze drużyny, to każdy analizuje ich indywidualności, które mogą rozstrzygnąć finał STS Pucharu Polski 2026. Biorące udział w najbliższym meczu w sobotę zespoły Górnika Zabrze i Rakowa Częstochowa także mają postaci, w które wierzą najmocniej.

Zabrzanie zdecydowanie liczą na stabilność obrony pod wodzą Rafała Janickiego. 33-latek, który w Ekstraklasie ma ponad 400 występów, to niekwestionowany lider obrony 14-krotnych mistrzów Polski, który… i w ofensywie potrafi coś zdziałać. Jednocześnie tuż przed nim jako szef drugiej linii gra jeden z kilku Czechów w Górniku, czyli Patrik Hellebrand. Ocierający się o reprezentację swojego kraju zawodnik już teraz przyciąga uwagę bogatszych klubów, które zapewne będą chciały zapłacić za niego kilka milionów euro. A ofensywa? Tam coraz bardziej rozwija się ściągnięty zimą 21-letni francuski skrzydłowy Yvan Ikia Dimi. To właśnie on strzelił jedynego gola w półfinale z Zawiszą Bydgoszcz.

W Rakowie także mają kim straszyć z przodu. Prócz Nowaka i Sabali, których już w STS Pucharze Polski nie ma, także Jonatan Braun Brunes – znany jako kuzyn Haalanda – ma 5 goli. Jeśli trafi w finale na PGE Narodowym w Warszawie, zostanie pełnoprawnym królem strzelców rozgrywek! Norweg strzelił w każdym dotychczasowym spotkaniu PP. Ważnym elementem stabilizującym drugą linię jest Oskar Repka ściągnięty przed sezonem z GKS Katowice. Gdy w sobotę o godz. 16 00 na PGE Narodowym usłyszymy pierwszy gwizdek, od 27-latka będzie zależało wiele. Podobnie jak od Stratosa Svarnasa, greckiego stopera, którego można przeciwstawić Janickiemu.

Historia finałów na Stadionie Narodowym w Warszawie

Trybuny Stadionu Narodowego w Warszawie widziały już wiele znakomitych finałów Pucharu Polski. Regularnie na tym obiekcie zaczęto organizować decydujące spotkania w 2014 roku i tylko w covidowych 2020 i 2021 było inaczej. Wtedy mecze rozgrywano w Lublinie. Narodowy widział już i dogrywki, i karne. Jakie spotkania PZPN organizował na tym obiekcie?

  • 2014 – Zawisza Bydgoszcz – Zagłębie Lubin 0:0, 6:5 w karnych
  • 2015 – Legia Warszawa – Lech Poznań 2:1
  • 2016 – Legia Warszawa – Lech Poznań 1:0
  • 2017 – Arka Gdynia – Lech Poznań 2:1 (po dogrywce)
  • 2018 – Legia Warszawa – Arka Gdynia 2:1
  • 2019 – Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok 1:0
  • 2020 – Cracovia – Lechia Gdańsk 3:2 (po dogrywce)
  • 2021 – Raków Częstochowa – Arka Gdynia 2:1
  • 2022 – Raków Częstochowa – Lech Poznań 3:1
  • 2023 – Legia Warszawa – Raków Częstochowa 0:0, 6:5 w karnych
  • 2024 – Wisła Kraków – Pogoń Szczecin 2:1 (po dogrywce)
  • 2025 – Legia Warszawa – Pogoń Szczecin 4:3