Typy na MŚ 2026

Najlepsze finały Mistrzostw Świata w historii piłki nożnej

Najlepsze finały MŚ

Historia MŚ w piłce nożnej przepełniona jest wybitnymi i kultowymi meczami. Każdy finał mundialu zapisał się w annałach. Jakie były najlepsze finały mistrzostw świata?

Co sprawia, że finał mundialu przechodzi do historii?

Finały mundialu to mecze wyjątkowe. Odkąd tylko zaczęły odbywać się mistrzostwa świata w piłce nożnej, pojawiły się gigantyczne emocje z nimi związane. Ich kumulacja zawsze następuje w momencie finału mistrzostw świata. Niezależnie, kto w nim występował, gdzie był rozgrywany, jaki był jego przebieg – świat dyskutował o nim dniami i nocami. Finały mundiali to podsumowanie i eksplozja emocji, które zbierają się przez cały okres trwania turnieju. W decydującym meczu spotykają się najlepsze drużyny, z najlepszymi piłkarzami, walcząc o zwycięstwo, które na zawsze zapisze się w historii piłki nożnej. Finały to najpiękniejsze mecze, na które czeka się nieraz całe życie.

Najbardziej kultowe finały Mistrzostw Świata – zestawienie 

Każdy kibic piłki nożnej mógłby zaproponować swoje zestawienie najbardziej historycznych meczów mundialu. To kwestia mocno subiektywna, często oparta na romantyzmie i – rzecz jasna – dostępnych źródłach archiwalnych. W teorii każdy finał mundialu mógłby znaleźć się w poniższej grupie. Poniżej jednakże znajduje się pięć wymienianych najczęściej (w kolejności chronologicznej).

1.MŚ 1950: Urugwaj – Brazylia 2:1 – jedyny finał, który finałem nie był. Na mundialu odbywała się runda finałowa w formie czterozespołowej grupy. Tak jednak wyszło, że ostatni mecz Urugwaju z Brazylią faktycznie wypadał jak finał. “Canarinhos” wystarczył remis, grali u siebie, na Maracanie przy – jak podają różne źródła – 200 tysięcy. Choć prowadzili, nie wyszło. Drugi tytuł zdobył Urugwaj.

2. MŚ 1954: RFN – Węgry 3:2 – określany jako “cud w Bernie”. Nikt nie przypuszczał, że Niemcy pokonają potężnych Węgrów. W fazie grupowej Madziarzy ograli ich 8:3! W finale Węgrzy prowadzili już 2:0, ale potem trafiali już tylko piłkarze RFN, co było nie lada sensacją.

3. MŚ 1966: Anglia – RFN 4:2 – pierwszy, i jedyny do tej pory, tytuł Anglików. Geoff Hurst jako pierwszy zdobył hat tricka w finale mistrzostw świata (co potem powtórzył tylko Kylian Mbappe w 2022). Mecz rozstrzygnął się w dogrywce, gdzie wiele kontrowersji wywołało drugie trafienie Hursta. Bramka została uznana, ale po latach wyszło, że piłka nie przekroczyła linii bramkowej.

4. MŚ 1986: Argentyna – RFN 3:2 – mistrzostwo świata zdobyte przez Diego Maradonę. Był to turniej ze słynną “ręką boga” i “golem stulecia” w meczu ćwierćfinałowym z Anglikami. Wspomina się to bardziej niż finał, który jednak także był fenomenalny. Argentyńczycy prowadzili 2:0, ale po bramkach w 74. i 80. minucie Niemcy wyrównali, napędzali się – lecz Jorge Luis Barruchanga przechylił szalę na korzyść “Albicelestes”

5. MŚ 2022: Argentyna – Francja 3:3, w karnych 4:2 – tu z kolei po tytuł sięgnął Lionel Messi, zdobywca dwóch bramek w finale. Królem decydującego meczu został jednak Kylian Mbappe, który powtórzył osiągnięcie Hursta i skompletował hat tricka. Wielu nazywa ten mecz najpiękniejszym meczem w historii finałów MŚ w piłce nożnej. Francuzi mogli wygrać, gdy sekundy przed dogrywką stuprocentową okazję zmarnował Randal Kolo Muani. Zadecydowały jednak karne.


Czytaj także:


Najwięksi bohaterowie finałowych gier

Nie ma finału mundialu, który nie posiadałby swojego bohatera. Oczywiście standardem jest, że najwięcej uwagi przyciągają ci, którzy zdobywali decydujące bramki. Trzykrotnie finał rozstrzygnął się wynikiem 1:0 – w 1990 Niemcy wygrali po bramce Andreasa Brehmego, w 2010 roku Hiszpania po golu Andresa Iniesty, w 2014 roku znowu Niemcy po trafieniu Mario Goetzego (dziś chyba najlepiej pamiętanego).

Oczywiście kultowe mecze były też pisane hat trickami – ale tylko dwukrotnie. W 1966 roku Geoff Hurst strzelił 3 gole dla Anglii, z kolei Kylian Mbappe – dla Francji w 2022. Różnica jest taka, że Francuzi ostatecznie przegrali! 

Kogo jeszcze można wymienić? Helmuth Rahn w 1954, Zinedine Zidane dla Francji w 1998, Pele dla Brazylii w 1958 czy 1970, Mario Kempes dla Argentyny w 1978, Ronaldo dla Brazylii w 2002.

Pechowcy meczów o złoto

Historię zawsze piszą zwycięzcy, ale jest to możliwe tylko dzięki pokonanym. Brazylia, której we wspomnianym 1950 roku do złota wystarczył remis, to jeden przykład. Natomiast miano największego pechowca w dziejach finałów mistrzostw świata w piłce nożnej należy do Holandii. “Oranje” na wielu mundialach mieli wybitnych piłkarzy, dotarli do trzech finałów – ale nigdy nie wygrali! Ulegli Niemcom 1:2 w 1974, Argentynie 1:3 cztery lata później oraz Hiszpanii 0:1 w 2010. Po dwa przegrane finały – choć w latach słusznie minionych – mieli także Czechosłowacy i Węgrzy.

Zobacz także